Świadectwa

Poniżej znajdziesz świadectwa z rekolekcji i naszych medytacji.

O medytacji, o rekolekcjach

„Wracam tutaj z taką radością, zawsze wyjeżdżam stąd taka umocniona”

„Bardzo mi brakowało takiego czasu wyciszenia w codzienności.”

„To było piękne doświadczenie. Wyjeżdżam z tym, że Pan Bóg jest obecny w moim życiu. Że jest bardzo obecny w mojej pracy. Z takim przekonaniem, że nie tylko mnie prowadzi, ale przeze mnie opiekuje się innymi. Chociaż nie moimi dziećmi. I za to Mu dziękuję.”

Poczułam się na tych rekolekcjach jakbym zawsze tu powinna być, jakbym zawsze medytowała, chociaż nie mam o tym zielonego pojęcia. [..] Słowa tego wszystkiego nie oddadzą, tego, co się we mnie zadziało.„

 Jest to dla mniniewytłumaczalne, gdzie z najgłębszej świadomości, podświadomości widziałam obraz, który był prawdziwy, a ja nie myślałam, że sprawy tak wyglądają. To dałomi do myślenia, gdzie jest ten element na którym muszę się skupić. Te rekolekcje dały mi taką wielką siłę i za to dziękuję Wam i Bogu.”

„(…) przyjechałam na te rekolekcje całkowicie ze złamanym sercem. ON podźwignął mnie, uleczył serce i dał mi radość: rozkoszą wypełniłeś moje usta, rozkoszą wypełniłeś moje ciało, dziękuję; co wywożę? – zadanie do wykonania”;

„Medytacja uczy dostrzegać rzeczywistość w której żyjemy, w całej pełni. Dostrzegać świat duchowy, spotkać się z Chrystusem, ze samą sobą w tajemnicy wspólnego istnienia. (…) Zrozumiałam jak wielki jest i niepojęty świat duchowy, że sama bez Chrystusa nic nie mogę.”

„Mam taką myśl, że nie chce się stąd wyjeżdżać. Jest tu tak dobrze wśród Was, którzy podobnie chcą być blisko Boga, chcą się do Niego zbliżyć i czuć tę wspólnotę, tę jedność, to pragnienie, żeby ogarniało nas Światło Chrystusa. Byśmy szli Jego ścieżką. Umieli odczytywać Jego Dobro dla nas. Jest mi smutno, że muszę stąd wyjeżdżać i wrócić do mojego świata, ale jadę, dziękując.”

Słuchajcie mnie, a jeść będziecie przysmaki i dusza wasza zakosztuje potraw.
Iz 55,2

O Grupie medytacyjnej, o schronisku

„Niech cały świat wie, że mamy takie Schronisko duchowe, które sami tworzymy dla siebie i dla innych; lepszy świat, gdzie można huśtać się na gałęziach starych drzew razem z aniołami!😇🩵
„Mnie jest w tym Schronisku najfajniej! Tam jest cudotwórcza, ciepła jak kominek modlitwa, radość sięgająca jasnego nieba i miłość braterska przygarniająca każdą siostrę i każdego brata. Każdy, kto chce znajdzie sobie swoje miejsce i coś do roboty. Nawet młodzież tam chętnie przychodzi. Chociaż gdzie indziej nie chce. Kazdy wychodzi stamtąd podniesiony na duchu; Schronisko 'w gorę serca’.🩵
Schronisko duchowe już jest, wyremontowane i  wyposażone. Działy się  cuda z dnia na dzień, stała się rzecz niemożliwa- po roku remontu i prac ogrodowych jest miejsce do modlitwy głębi, czyli medytacji, miejsce spotkań ludzi w każdym wieku, miejsce ikonopisanie i obdarzania się radością, miłością i przyniesionymi smakołykami.
 Można przyjechać, pobyć w ciszy i na modlitwie. Wszyscy pracują dla Boga- małe, a cieszy! Mój młodszy syn chętnie tam jeździ- kto się  tam pojawi, jest otoczony modlitwą.
„Od kilku dni w moim sercu wybrzmiewa słowo WDZIĘCZNOŚĆ. Ale po ostatniej sobocie czwartego listopada chodzę z tym słowem na ustach.
Jestem wdzięczna za Rychwałd. Jestem wdzięczna za Schronisko Duchowe, które otwarło swoje drzwi dla wszystkich potrzebujących osobistego spotkania z Panem Bogiem. Jestem wdzięczna za ludzi bezinteresownie obdarowujących to miejsce swoim czasem, pracą własnych rąk, zabieganiem o fundusze, darowiznami, zmęczeniern, olbrzymim wysiłkiem fizycznym oraz modlitwą płynącą każdego dnia podczas osobistych i wspólnotowych medytacji. Jestem wdzięczna za osoby, które przygotowały ten sobotni czas.
Jestem wdzięczna że Ty PANIE zatroszczyłeś się o piękną pogodę, słońce i że wlałeś w nasze serca pragnienie przyjazdu do naszego Schroniska-Domu.
Za ludzi, którzy odpowiedzieli na to wezwanie i mimo przeciwności znaleźli odwagę i determinację, żeby być tu z TOBĄ
Żeby oddać swoje serce w TWOJE RĘCE! Abyś to TY PANIE mógł je przemieniać !!!
Podczas medytacji w naszych sercach zapisałeś Panie słowami psalmu 91 zapewnienie, że Ty sam nas wyzwolisz z sideł myśliwego (…), że okryjesz nas swymi piórami i schronisz pod Swoje Skrzydła!
Nie pozostaje nam nic innego tylko odpowiedzieć „Ucieczko moja i Twierdzo mój Boże, któremu ufam„
A….!
Amen ❤️